Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel

lusiek
Idaredowe szczęście

offlinelusiek blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
12187 odwiedzin | wpisów: 76, komentarzy: 299, obserwuje: 50

Akcja kominek

autor: lusiek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Akcja wariacja!!! ilu fachowców, tyle opinii. Tyle zamieszania w naszych głowach. Już nawet Księgowy wymięka. O Excelu nawet nie wspominam. Pierwszy fachowiec 10000 kominek z obudową z szamotu. Dużo! Drugi tani fachowiec (?), tańszy wkład, obudowa z karton gipsu - 8000. Hmm, różnica nie jest powalająca. Trzeci fachowiec ma podliczyć i wycenić - z polecenia jak i ten drugi. Cóż, okaże się dzisiaj czy jest jakaś sensowna różnica w tym wszystkim czy tylko kosmetyczna i jakościowo gorzej. Myślałam, że jak tańszy wkład i tańsza obudowa to róznica wyniesie minimum 3000, liczyłam nawet 4000-5000. Klops. No i najtrudniejsza sprawa: kominek stalowy czy żeliwny. Stalowy zniesie większą temperaturę przy czym szyba się mniej brudzi. Żeliwny dłużej trzyma ciepło ale nie spala się tak dobrze popiół bo temperatura spalania niższa...

Osobiście uważam, że najbardziej pasowałby kominek firmy Brunner, tylko ani Księgowemu ani Excelowi cena nie odpowiada! Cóż mnie też nie odpowiadała. Choć moje serducho szybciej zabiło ale 17000-20000 za sam wkład to lekkie przegięcie. No i obudowy też mają piękne...

Żal d...ę ściska ale trzeba zaciskać pasa i marzenia odkładać w kąt. Excel jak ja Cię nie lubię. Chłopie normalnie bym Cię pożarła żywcem ale boję się, że przez lata będziesz mi się odbijał czkawką!!!




Stolarz stolarzowi nie równy...

autor: lusiek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Rozmowy ze stolarzem, a właściwie stolarzami są niełatwe. Niestety!

Schody, już wiem jakie, już wiem z czego i chyba wiem też kto zrobi. Wyceny są tak od siebie odległe, że wczoraj moja szczęka co najmniej kilka razy odbijała się od ciepłej wylewki ;) Różnica na schodach bagatela 3000 zł. No w sumie żadna, prawda?! Rozmowa o drzwiach wewnętrznych robionych oczywiście przez stolarza była prostsza - wiedzieliśmy co chcemy w 100%, drzwi takie jak mamy teraz. Tylko drewniane, bo fornirowane w sklepie są sporo droższe. Termin wykonania - maj!!! Masakra! Nie spodziewałam się, że na stolarza tak długo trzeba czekać choć w okolicy pół kilometra mam z 7!

Dogadany termin elewacji, której szkoda, że już nie ma, bo moglibyśmy jechać z pracami non stop, całą zimę a tak nie wiemy co będzie, bo przy tych dużych mrozach lekko przemarzało nam na wieńcach. 

Powoli trzeba będzie się zbierać na moje ulubione zakupy budowlane... Och nie mogę się doczekać! 

A jak u Was zimową porą? Działacie czy głównie marzycie?

 oby do wiosny ;)


FRONTem do klienta...

autor: lusiek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Kolor kolorem, ale jakie fronty, z czego? Chciałabym lakierowane i fornirowane, chyba...

Tak naprawdę mam taki mętlik w głowie, że sama nie wiem czego chcę. Nie, wiem! Chcę już mieszkać w idaredach!!!

Tak tego jestem pewna. Nawet przypuszczam, że Księgowy chce tego samego. 

Tylko jakie te idaredy mają być? Na co Excel pozwoli? Czy znajdziemy kompromis? Obawiam się, że najbliższe tygodnie będą pełne kłótni! Ja będę się kłócić z Excelam, z Księgowym... Excel ze mną i z Księgowym, a Księgowy to tylko ze mną... Excela rozumie i wie, że lepiej z nim nie zadzierać ;)

W piątek i sobotę umówini jesteśmy z fachmanami od mebli kuchennych i innych szaf. Musimy wiedzieć ile nas taka przyjemnośc będzie kosztować i czy Excel będzie dla nas łaskawy i pozwoli nam na jakieś małe szaleństwo. W sobotę mam też plan pooglądać fronty, podotykać, posprawdzać w jakichś sklepach dla montażystów meblowych ;) Może wtedy nadejdzie jakiś plan, zrodzi się pomysł i coś więcej będę wiedzieć.


Kuchnia

autor: lusiek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Marzy mi się kuchnia, ładna i funkcjonalna i ładna. I tak mi się wymarzyła biała z czernią... i teraz mi się odmarzyła... i nie wiem co mi się podoba. Myślałam, że urządzanie to będzie czysta przyjemność a żadnej przyjemności w tych zmaganiach wyobraźni, rozsądku i upierdliwego Excela nie odnajduję. Raczej frustrację i złość. Na siebie, że wiedziałam, że widziałam ten dom i wszystko pasowało a teraz nie wiem, nie widzę, nie umiem dopasować. Najbardziej jednak wkurza mnie Excel bo ciągle się śmieje i mówi "zapomnij". Na dodatek Księgowego dopada kryzys wieku średniego bo nagle potrzebuje 50 cali kupić. Telewizor oczywiście 😉 Ciekawe jak on to z Excelem załatwi. Wiem, że dyskutuje z nim więcej niż ja (bo ja go nie lubię, wredny kontroler) ale wątpię, żeby Excel aż tak go lubił i przepchnął mu te 50 cali, choćby najbardziej płaskie.

No jeśli Księgowy wynegocjuje telewizor to będę nękać Excela o suszarkę... ale nie sznurki czy drabinki. Elektryczną! I nie do włosów...

A co! Nie dam się spławić jakiemuś upierdliwemu kontrolerowi 😉


reklama
Zobacz kominki pasujące do projektu: DOM W IDAREDACH